• Wpisów:160
  • Średnio co: 9 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 08:19
  • Licznik odwiedzin:6 813 / 1520 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Zna ktoś fajne blogi z opowiadaniami?

Bardzo prosze o linki
  • awatar Echo to tylko odbicie dźwięku: http://livli5.pinger.pl/ http://zajakiegrzechy.pinger.pl/ http://sayorinekomori.pinger.pl/ http://sallylou.pinger.pl/ http://powiesci.pinger.pl/ <-- a na tym blogu masz recenzje i polecenia różnych blogów z opowiadaniami ^-^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Hej wszystkim potrzebna mi pomoc z polaka. Odwdzięczę sie jak tylko będę mogła.

1. Scharakteryzuj sytuację i bohaterów oraz zlokalizuj fragment w całości utworu.
2. Streść historię opowiedzianą przez „Jewrieja”.
3. Przed jakim wyborem stanął „Jewriej” i jaką decyzję podjął (zacytuj)? Opisz emocje, które towarzyszą temu wspomnieniu.
4. O co bohater prosi swego rozmówcę? Dlaczego to właśnie Herlinga wybrał na powiernika swojej tajemnicy?
5. W jaki sposób postawy obu bohaterów ilustrują znaczenie tytułu i motta utworu?
6. Określ znaczenie sceny dla ostatecznej wymowy dzieła.

Gustaw Herling-Grudziński Inny świat (fragmenty)
– W tej historii jest pewna sprawa – zaczął ostrożnie [„Jewriej”] – jest pewna sprawa, którą przemilczałem i którą chciałbym ci teraz powiedzieć. Nie mówiłem dotąd z nikim, bo prawdę powiedziawszy nie miałem z kim. Kiedy wróciłem do Polski, nie znalazłem przy życiu nikogo, dosłownie nikogo z mojej bliższej i dalszej rodziny. Ale przez tyle bezsennych nocy marzyłem o tym, aby spotkać kogoś, kto mógłby mnie zrozumieć, kto był także w obozie sowieckim... Nie żądam od ciebie niczego, nie proszę o nic. Zmieniłem po wojnie nazwisko i za parę miesięcy, może za rok, rozpocznę w Ameryce nowe życie. Ale zanim to się stanie, chciałbym, abyś wysłuchawszy mojej opowieści, powiedział tylko jedno słowo: rozumiem...
– Mów – zachęciłem go, dolewając do szklanki wina – siedzieliśmy przecież w jednej celi. Po tej wojnie to prawie tyle samo, co gdybyśmy siedzieli w jednej ławie szkolnej...
– Nie tak łatwo utrzymywałem się na stanowisku dziesiętnika w brygadzie budowlanej. W Rosji, jak wiesz, trzeba za wszystko płacić. W lutym 1942 roku, czyli w miesiąc zaledwie po przeniesieniu mnie z ogólnych robót do baraku technicznego, zostałem nocą wezwany do Trzeciego Oddziału. Był to okres, kiedy Rosjanie brali na Niemcach odwet za klęski na froncie nawet w obozach. W mojej brygadzie pracowało czterech Niemców – dwóch zrusyfikowanych zupełnie Niemców nadwołżańskich i dwóch komunistów niemieckich, którzy uciekli do Rosji w roku 1935. Pracowali doskonale: nie miałem im nic do zarzucenia, chyba to tylko, że unikali jak ognia rozmowy na tematy polityczne. Żądano ode mnie, abym złożył zeznanie, że słyszałem ich rozmawiających po niemiecku o bliskim nadejściu Hitlera. […] Oficer NKWD nie ukrywał przede mną, że jeśli odmówię, wrócę na ogólne roboty do lasu... Miałem więc do wyboru własną śmierć lub śmierć tych czterech.
Nalał sobie wina i trzęsącą się ręką podniósł szklankę do ust. Spod przymrużonych powiek widziałem jego spoconą, przekrzywioną strachem twarz.
– I wybrałem. Miałem dość lasu i tego przeraźliwego, codziennego wywijania się od śmierci – chciałem żyć. Złożyłem zeznanie. Rozstrzelano ich za zoną dwa dni potem.
Zapanowała cisza. Postawił pustą szklankę na stoliku i skulił się na łóżku, jakby w oczekiwaniu na cios. Za ścianą jakiś kobiecy głos zapiał fałszywym falsetem piosenkę włoską i umilkł nagle, ucięty przekleństwem. Zrobiło się trochę chłodniej, ale słyszałem nieomal, jak rozgrzane opony samochodów odrywają się z trzaskiem od lepkiego asfaltu.
– Gdybym powiedział to komukolwiek z ludzi, wśród których teraz żyję – podjął cicho – nie uwierzyłby lub uwierzywszy, nie podałby mi ręki. Ale ty, ty przecież wiesz, do czego nas doprowadzono. Powiedz tylko to jedno słowo: rozumiem...
Poczułem, jak krew uderza mi do skroni, a wraz z nią cisną się w oczy dawne obrazy, wspomnienia. Ale o ileż bardziej były zatarte wówczas, gdy tłumiłem je siłą, by uratować wiarę w ludzką godność, niż teraz, gdy nareszcie uspokojony – spoglądam na nie jak na ostygłą przeszłość! Może wymówiłbym bez trudu to jedno słowo nazajutrz po zwolnieniu z obozu. Może... Miałem już jednak trzy lata wolności, trzy lata wędrówek wojennych, udziału w bitwach, normalnych uczuć, miłości, przyjaźni, życzliwości... Dni naszego życia nie są podobne do dni naszej śmierci i prawa naszego życia nie są również prawami naszej śmierci. Wróciłem z takim trudem między ludzi i miałbym teraz od nich dobrowolnie uciekać? Nie, nie mogłem wymówić tego słowa.
– Więc? – zapytał cicho.
Wstałem z łóżka i nie patrząc mu w oczy, podszedłem do okna. Odwrócony plecami do pokoju, słyszałem, jak wychodzi i przymyka ostrożnie drzwi. Pchnąłem żaluzje. Na Piazza Colonna chłodny powiew popołudnia wyprostował przechodniów jak przyduszony posuchą do ziemi łan żyta. Pijani żołnierze amerykańscy i angielscy szli trotuarami, roztrącając Włochów, zaczepiając dziewczęta, szukając cienia pod parasolami wystaw sklepowych. […] Miesiąc temu skończyła się wojna. Rzym był wolny, Bruksela była wolna, Oslo było wolne, Paryż był wolny. PARYŻ, PARYŻ.
Wyszedł z drzwi hotelu, jak ptak z przetrąconym skrzydłem przefrunął przez jezdnię i nie oglądając się za siebie, zniknął w kotłującym się tłumie.
 

 
Wczoraj patrzac w njebo wieczorem ujrzalam jakbybgwiazde wygladalo to tak samo jak gwiazda, ale to leciala sobie powoli jakby mialo swoj tor i tak po nim sobie lecialo i to dlugo lecialo nawet. I to na pewno nie byl samolot bo nie migalo swiatelko. Wie ktos co to moze byc???
  • awatar Eternal death *,*: A nie wiem co to mogło być . :o
  • awatar the soul of the princess: Hej :) skarbie masz piękny blog :* przy okazji dziękuje za obserwację :) również obserwuje <3 mogłabyś zajrzeć do mnie na mój ostatni wpis i odpowiedzieć w komentarzu na pytanie które jest we wpisie ? Było by cudnie :) pozdrawiam Caroline
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Zapraszam na mojego nowego bloga o kosmetyce
Myślę, że się Wam spodoba
Zapraszam serdecznie

http://poradykosmetyczne.pinger.pl/
 

 
Dla mnie śliczny widok A dla Was?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›